2 kolejka

Zadanie na 2 kolejkę: Proszę napisać HYMN na część zespołu/prezesa, który, Waszym zdaniem, najbardziej Was swego czasu upokorzył w meczu w HT 😉 UWAGA: nie musicie podawać nazwy drużyny/prezesa. Ale warunek obowiązkowy jest jeden: musi się w tymże wierszu znaleźć APOSTROFA (bezpośredni zwrot) do wychwalanego teamu – czyli np.: 'o wielki trenerze', 'największa drużyno', 'wy, wielcy piłkarze' itd. Przykład:

"O wielki trenerze, tyś władcą i panem,
ja zaś u stóp twych niecnym gałganem"

Tym razem można się rozpisać! Wiersze o maksymalnie 32 wersach przyjmuję standardowo do południa w niedzielę, oczywiście na ht-maila 😉

Propozycje konkursowe na 2. kolejkę

Propozycja nr 1
 

O Ty! Który od dawna w Hattricka grasz,
Który transferów robisz bez liku.
Pokaż mi wreszcie swą wspaniałą twarz,
Bym mógł umieścić Cię w ołtarzyku.

Swe tajemnice słodkie zdradź,
Swą wiedzą proszę podziel się,
Też chciałbym tak potrafić grać
Od Ciebie chciałbym uczyć się.

O Królu taktyk i strategii niecnych,
Co wielki postrach wśród prezesów siejesz.
Jesteś najlepszy z tych w HT obecnych,
Z przegranych tylko wciąż się śmiejesz.

Swe tajemnice słodkie zdradź,
Swą wiedzą proszę podziel się,
Też chciałbym tak drużyny lać,
Na szczycie tabel znaleźć się.

To zaszczyt przegrać z Tobą srodze,
Bo kunszt Twój jest naprawdę wielki,
możemy leżeć przy Twej nodze
I służyć wiernie jak psy, kundelki.

Swe tajemnice słodkie zdradź,
Swą wiedzą proszę podziel się,
Dziś sługą Twoim chcę się stać,
Byś mógł poniżać zawsze mnie.

Pozwól mi jeszcze, choć raz o Panie,
bym mógł doświadczyć porażki z Twym team-em.
Jak znów z Tobą przegram, to nic się nie stanie,
Zrób z nami to samo co Putin z Krymem.

Swe tajemnice słodkie zdradź,
Swą wiedzą proszę podziel się,
Chcę poczuć znów przegranej smak,
do końca życia wielbić Cię.

Propozycja nr 2
 

O bogowie – was nawet 10:zero nie ukoi,
Jestem przed Wami ten sam, choć z siwa brodą,
Patrzę wstecz i nie widzę nic innego,
Tych 10 błyskawic na sferze nieba,
Proszę już dajcie odetchnąć, zabierzcie z pamięci!
Niech konkurs ten, niespodziewany
Ustawi fabrycznie wzrokowe ekrany,
Niech zresetuję pamięci styki,
Niech podły smak w ustach pozwoli rozcieńczyć,
Herbatą z ziół 7 – jej łykiem zbawiennym,
Niech usnę splamiony porażką haniebną,
By stać się po nocy herosem marzeń,
W rozdartej koszulce z pamiętnych czasów,
Zbrukanej nie wstydem – lecz błotem i trawą,
Ambicją chcę zmazać wsze plamy do sucha:
Te z honoru, z pamięci i z historii hattricka!

Propozycja nr 3
 

DO NIEZNANEGO TRENERA. ANTY-HYMN (JAKBY KTO PYTAŁ – ANTY-HYMN TO TEŻ HYMN, TYLE ŻE LEPSZY BO ANTY!)

Drabie przebrzydły i prostaku
szefie tej bandy jedenastu
coś w dziewięćdziesiąt minut z hakiem
popsuł mój idealny nastrój!
Męcie społeczny, obiboku
dresiarzu woniejący trunkiem
łachudro, kmiocie, kij ci w oko
i w coś jeszcze (z całym szacunkiem)
Potomku podły cór ulicznych
z mordą przebrzydłą niczym paździerz
z kolekcją chorób wenerycznych…
Dobra, to teraz na poważnie:

Mistrzu! Mistrzuniu! Panie Świata!
choć żeś mnie skopał bez umiaru
choć żeś mecz cały mą pomiatał
nie mam do Ciebie ni krzty żalu
Nawet napiszę, że cię chwalę
wywyższam styl twój idealny
byś śmiało mógł pławić się w chwale
(i by spełnić wymóg formalny)
Teraz nastąpi wielki finał
i rada, aby było pięknie:
następnym razem się nie spinaj
no bo ci w końcu żyłka pęknie

Propozycja nr 4
 

O! Zacny Alvredzie!
Klęski z Tobą wspomnienie
– jak pod wódkę śledzie –
cieszy/ się matka, sąsiad,
a i jego żona jest rozanielona
Głównie jak się zdaje
bo listonoszowi daje, ale i Tobie
życzliwa, czule głową kiwa.
Mistrzu, Królu, Artycho, Hu-
raganie myśli,
tym co Tobie przeciwni życzę żeby skiśli
w żółci wodospadzie.
Złe słowa miejże w swym potężnym
zadzie/ra głowę publika zdumiona,
Ty rozkładasz ramiona.
Jesteś samolotem,
Płaszcza Twój gronostaj zalatuje potem
tych którym z Tobą porażki ciut zwilżyły paszki.
Siły Twojej blaski.
Słychać wrzaski: łaski!
oraz kości trzaski.
Asie, Rekordzisto,
Tyś Co Zdobył Wszystko,
Alfo i Omego, pokaż durnym Szwedom.
Ot tak choćby (na) jaja
niech wiu ich rozstraja,
za podwyżki supka, co tragiczne w skutkach.
To wredne (…) Siup! za dawne czasy!
Nie mam cienia żalu,
za brak półfinału
Jak mawia sąsiadka: to urocza gratka
i przemiły bajer – szczery Friendly Fire

Propozycja nr 5
 

Kolejna kolejka jest znowu za nami.
I znowu minęliśmy się z punktami.
Lecz dzisiaj ujrzeliśmy coś nowego –
jak z nut grającego przeciwnika naszego.

O najlepsza z drużyn, przeciwniku nasz,
niepojętą taktykę i skille masz.
I lekkość, finezję, i cudowne morale
więc zwyciężyłeś w glorii i chwale.

U Twoich piłkarzy uskrzydlone stopy,
moi zaś przy nich jak nędzne miernoty.
Sztab Twój gotowy, zwarty i zgrany
nasz od początku smutny, złamany.

Dziesięć do zera – tak skończył się mecz.
Kwadrans gry i nadzieja poszła precz.
Mimo że mamy boskich defenderów
Wypunktowałeś nas jak GM Jacek spamerów.

I za to też należna Ci chwała,
bo sztuka jest to zaiste nie mała.
Wskazałeś błędy jakie popełniłem,
biję się w pierś, bo ja zawiniłem.

Taktyka moja była okropna –
decyzja o kontrze i MOTSie wywrotna.
Piłkarze nie bardzo się nawet starali;
i nie bronili, i nie kontrowali.

Od dzisiaj bogatsi o doświadczenia
wiemy co mamy do poprawienia
wiemy, co zrobić by wrócić do chwały.
Trening od dzisiaj rozpoczynamy.

Porażka jest tylko przedsakiem zwycięstwa,
w rewanżu pokażemy jak wiele w nas męstwa.
Dlatego dziś Ciebie Twój oponent chwali,
bo moc w słabości się doskonali.

Propozycja nr 6
 

"Nie jest prezes w ciemię bity, znać że w życiu wypił swoje
Toż i młotek tu przytaszczył, patrzy w wykres, bredzi – „twoje”
Palnął w czoło młotkiem raz by wyostrzyć wszystek zmysły
Palnął drugi, palnął trzeci, wnet i mary z oczu prysły

Wystarczyło to z nawiązką by zrozumieć co się stało,
Pośród zwycięstw (tych bez liku) raz i w tyłek się dostało
Nie tak zwykle, ot z przypadku, co się przecie czasem zdarza,
Lecz dosadnie, bez litości, prezes żachnął się i zważa

A jak zważa to i cisza wtenczas zwykle następuje
boi się odezwać jeden, widać respekt każdy czuje
trza porażkę w sukces przekuć, tako prezes koncypuje
mam już pomysł, światło widzę, kto mi tunel ten przekuje

Wiesiek podejdź tu do płota, znaczy – ten ten tego – bramy,
Weź karteczkę, notuj skrzętnie, nowy anons wygłaszamy
Wiesiu przyniósł co miał przynieść i ulegle wyczekuje
Wie, że kiedy prezes duma, myśl go bystra nie krępuje

Koncept wielki go nie trzyma, mądrość lubi figle płatać,
Wtedy trzeba myśli prędkie w wers logiczny szybko łatać
Wiesio kreślił i notował, mazał, ścierał korygował,
I ku dumie swej ogromnej taki pean nam zgotował

Wielki trenerze, dowódco, centurionie !
Gdy pył nasz padł na Waszmościa skronie,
Starłeś go niczym okruch chleba,
Zmełłeś w jeszcze mniejszy okruch,
Co z lupą patrzeć trzeba,
By wyznać co za trykot wdziany,
Tak przez Cię on sfatygowany
Zgnieciony i skotłowany,
Niemniej cały czas dumny,
A teraz na nowo, w kant wyprasowany
I pomni porażki srogiej, pomni tej nauki,
Idziemy ku wiktoriom, podług Twojej sztuki"

Propozycja nr 7
 

Ja pierniczę, co za lipa,
Miałem wygrać, znowu kicha.
Chyba rzucę już hattricka
Lub zaglądnę do kielicha.
HT Bug znów nawiedza,
Przecież to nie twoja wiedza,
Alko krew mi już rozrzedza,
Nic jak to nie upośledza.
Raz dwa trzy no i cztery
Tak dziś grają me pozery.
Zaś po przerwie pięć sześć siedem,
A po chwili jeszcze jeden.
O drużyno Ty wspaniała,
Osiem zero na kolanach.
Morda moja zbordowiała,
No a pała wyłysiała.
O prezesie, o mistrzuniu,
O katuniu, o księciuniu ,
O jak bardzo złagodniałem,
Wszystkie zmysły postradałem.
Jeszcze pracy wiele mam
Póki co to jest chłam…

Propozycja nr 8
 

Wielki Myślicielu!
To miał być mecz Dawida z Goliatem
Trzy szybkie bramki smagnęły mnie batem
Nie doszedłem celu

Wspaniały Taktyku!
Kolejny Puchar miałem zdobyć z biegu
Tyś mi pokazał me miejsce w szeregu
W tym naszym klasyku

O Hegemonie!
W finałach Turniejów byłem pełen wiary
Tyś mi odebrał wiarę, a wszystkie Puchary
Ująłeś w swe dłonie

Muraw Królu!
Chciałem wyjść na kompletnego selekcjonera
Tyś moje szanse zrównał do zera
Wyłem z bólu

Niesamowity Mocarzu!
Wyszedłem kontrą – to da mi szansę
Tyś pogrzebał triumfy awanse
Na muraw ołtarzu

Królu złoty!
Na mecze z Tobą szkoda fatygi
I tak znów przegram i spadnę z ligi
Będę lał boty

Propozycja nr 9
 

Nieduża knajpa o nazwie „Igraszka”
W niej stolik w rogu, na stole flaszka
Dobrze schłodzona , jest i zagrycha
Przy nim dwaj Prezesi piją kielicha

Maestro! Pierwszy podnosi kielich do góry
Pamiętasz pierwszy nasz mecz, w którym
Twoi piłkarze zagrali jak bogowie?
Ha! Twoje zdrowie!

Albo ligowy mecz o byt lub spadek
Moje zwycięstwo, czyżby przypadek?
Mistrzu! Całe spotkanie miałeś już w głowie
Ha! Twoje zdrowie!

Taktyczny guru! Punktu potrzebowałem ja do awansu
Ty wyszedłeś taktyką strzały z dystansu
Jak toś wymyslił? Nie mieści mi się w głowie
Ha! Twoje zdrowie!

Teraz posłuchaj mnie przy tej flaszce
Gdy tak siedzimy razem w „Igraszce”
Pijemy wódkę, my dwaj bossowie
Ha! Twoje zdrowie!

Pojutrze gramy mecz ligowy
Wiem, że zwycięstwo już dawno mam z głowy
Więc wymyśliłem plan co się zowie
Ha! Twoje zdrowie!

Mocarzu! Czempionie Niezwyciężony
W tej tu walizce masz trzy miliony
Na myśl o tej kasie czuję mrowie
Ha! Twoje Zdrowie!

Część dla piłkarzy, dola dla fryzjera
Moi piłkarze wygrają trzy do zera
Bukmacherzy z troską będą drapać się po głowie
Ha! Twoje zdrowie!

Propozycja nr 10
 

W hattricku niejeden był prezes mocarny
ale przy Tobie to jeno pył marny
Ja piasku ziarenko wrzucone w Twe tryby
rozgrywka bez Ciebie jak bez wody ryby
W niwecz obracasz najlepsze strategie
powstają o tym na forum elegie
Najbardziej misterne plany krzyżujesz
i zawsze gdy chcesz to tryumfujesz
Na nic w kosmos nabite mieć HatStaty
I tak przecież od Ciebie dostanie się baty
Najpotężniejszy jesteś tu właśnie Ty
tak wielu już zniechęciłeś do gry
Kończą więc prezesi przygodę z hattrickiem
nie mogąc mierzyć się z takim przeciwnikiem
Na koncie masz ze sto razy więcej botów
niż dywizjon 303 niemieckich samolotów
Tyś najpotężniejszy w tej grze po wsze czasy
nie przewidzieli tego nawet blondasy
Dmijmy więc w trąby, surmy i rogi
O wielki sprawco prezesów trwogi
Ta gra bez Ciebie jak dłużnik bez długu
więc imię Twe chwalę o wielki HT Bugu!

Polska Społeczność Hattricka © 2019 Frontier Theme